Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
305 postów 3507 komentarzy

Z Polski

AnnaZofia - Zwykła Polka, architekt,

Jak wierzyć?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ciekawość świata pomaga rozumnie wierzyć

Katolicy polscy, katolicyzm polski - temat rzeka. Próbuje ją jakoś skanalizować Nathanel, ale sam mówi, że nie widzi tłumów do dyskusji. Nie widzi, bo Polacy w ogromnej większości nie potrafią dyskutować na temat swojej wiary, bo...za mało mają wiedzy o niej. Przeciętny Polak-Katolik ukończył swoją edukację religijną na poziomie trzecioklasisty (bo pierwsze komunie św. przyjmują uczniowie II klas szkół podstawowych w maju - to już prawie klasa trzecia:); najczęściej na tym etapie edukacja religijna się kończy). Niczego prawie nie zmieniają lekcje religii w szkołach po klasie drugiej (niestety tak to widzę; to też temat -rzeka). Widzę, za to, "ciężki ugór" księży, którzy w kościołach próbują doszkalać wiernych podczas kazań. Nie wrzucam tu wszystkich wiernych do jednego wora, o nie! Wielu wspaniałych ludzi uczestniczy w życiu Kościoła! Naprawdę - wielu! Niestety ta wielość to i tak za mało, by mówiąc o polskich katolikach, ograniczyć się do tych wierzących rozumnie. Wbrew temu, co komuna wbijała do głów Polaków przez lata, wiara nie stoi w kontrze z rozumem(pięknie o tym mówił, pisał JPII). Jak usilnie komuniści "urabiali masy" ludzkie, może pokażę na przykładzie własnego doświadczenia. Byłam kiedyś w kraju, którego już nie ma(?) - ZSRR. W Kijowie w największym klasztorze ("Pieczierskaja Ławra"; prawosławie) urządzono wystawę pod nazwą: "Religia wrogiem nauki". Eksponaty curiosalne (może kiedyś do tego wrócę?).

Polacy niestety wiele spraw religijnych przyjmują nie "ze źródła", a z tego co dookoła widzą, słyszą... Wiemy, że mało Polaków czyta. W ogóle czyta, bo do statystyk dołączono i lektury instrukcji, przepisów itp... Rozmowy "jedna pani drugiej pani...", media itd, to nie są właściwe bazy do budowania rzetelnej wiedzy o religii. Niejako spłaszcza, wypacza to prawdziwe wiadomości o katolicyźmie. Wielu dorosłych często wie mniej niż taki drugoklasista, bo ten przygotowując się do sakramentu komunii św., musiał(!) poznać choćby 10 przykazań, warunki dobrej spowiedzi... Zdarzało mi się podejmować próby rozmów z dorosłymi, wydawałoby się, światłymi osobami deklarującymi wyznawanie wiary katolickiej, a nie znającymi dogmatów (nawet nie wiedzącymi co to są dogmaty wiary!). Za to obficie serwowały cytaty zasłyszane w telewizji czy gdzieś tam wgronie sobie podobnych. 

Sądzę, że m. in. właśnie dlatego tak łatwo jest "zmiękczyć", zrelatywizować poglądy Polaków. Wiedza religijna dorosłych jest na poziomie dziecięcym i można nią manipulować do woli, np. mówiąc, że Koścół wymaga rzeczy, które urągają rozumowi, podczas, gdy żadnych tego typu dezyderatów Kościół nie stawia. Często jest tak, że i księża narzucają swoje osobiste przekonania do uznania ich, jako wymagania Kościoła. Bywa, że są one odmienne od nauki Kościoła. Są i wśród kleru ludzie, o których mówi się - "...bardziej katolicki niż sam Papież". Dobrze jest wiedzieć w co wierzymy. Wiedza wspomaga wiarę!  :)

I jeszcze jedno(?) - najchętniej do dyskusji na temat wiary katolickiej, garną sie osoby. które deklarują niewiarę i, rzecz znamienna, nie wiedzą w co nie wierzą! Kompletny brak wiadomości na temat wiary katolickiej.

Może i nie jest to, co tu piszę, odkrywcze, ale Nathanel zainspirował mnie do rozwinięcia Jego sfrustrowania tym, że mało osób interesuje się rozmowami na tematy religijne, wiary...

KOMENTARZE

  • A co tu robić, kobito, co tu robić -
    Z jednej strony nawiedzeni mylący zwidy z wizjami a z drugiej: lukier pobożności jak tynk na starym, niewyremotnowanym, nieosuszonym itp budynku z wadliwymi fundamentami...
    Jak dla mnie nie ma z kim i o czym dyskutować.
    Zresztą wiara, to wiara:) - przyjmuje się ją na wiarę, więc gdzie tu pole do dyskusji;).
    Ale ogólnie (mimo czarnych obserwacji rela life'u) jestem dobrej myśli - KK jest bosko-ludzki w swej naturze, jak mnie nauczono na katechezie w liceum;)). Ten pierrwiastek boski powoduje, że jakoś ta Nawa (Piotrowa) unosi się nad potopem;). Utrzyma się i dalej. - Łaska boska większa niż nasza hipokryzja i cały zestaw niezmiernie potwornych a ukorzenionych wad.:)
  • @AnnaZofia
    (...) mało osób interesuje się rozmowami na tematy religijne, wiary...

    Interesuje mnie temat wiary, ale nie czuję się na siłach, aby o tym dyskutować.

    Pozdrawiam :)
  • @bez kropki
    :) "Zresztą wiara, to wiara:) - przyjmuje się ją na wiarę, więc gdzie tu pole do dyskusji;)." JPII widział to pole do dyskusji - Jego encyklika "Fides et ratio"... To, jednak, tylko dla czytających! To nie "wbitka" do Ciebie, nie, nie. :) Skoro weszłaś "pod tytuł" postu, to już wiem, żeś czytający(-a). Czytająca(-y) :)
  • @Hrabia Ups-Gafa
    Jeśli interesuje Cię temat wiary, a nie czujesz się na siłach, to...poczytaj, by w ten sposób nabrać siły (wiedzy, która Cię interesuje). To jest fajne - wiedzieć. Nie jestem alfą i omegą i nie mam takich ambicji, ale ciekawość świata nakręca mnie do czytania. Nie tylko lektur religijnych, rzecz jasna. :) Twoje posty też czytuję :)
  • @AnnaZofia
    bardzo trafnie opisałaś stan wiedzy Polaków.
    Ja, niestety zaliczam się do tych, których edukacja oficjalnie skończyła się na I Komunii Św.
    Jestem jednak dość wyedukowanym samoukiem, gdyż Duch Święty daje mi ciekawość wiary, ludzi wiary, ciekawość świata.
    "Bez kropki" ma rację twierdząc, że pierwiastek boski czuwa nad wszystkim i wszystkimi i nawet wbrew nauce oraz filozofom wierzymy.
  • @AnnaZofia
    Oczywiście czytam. Czytam wszystko, co tylko wpadnie mi w ręce. Jednak nie jestem dobrym partnerem do dyskusji, zwłaszcza na forum publicznym.
    Chyba jestem przesadnie nieśmiały, a i talentu do pisania nie posiadłem.

    Ślę ukłony :)
  • @AnnaZofia Eeeee, IMHO jemu o co inne chodziło
    z tym "Fides et Ratio". Ale oczywiście jest cos takiego jak wiara potrzebująca zrozumienia. Pewne fakty/sprawy trzeba po prostu przyswoić tak, jak się przyswaja wiedzę. Z tym, że dopiero łaska wiary nadaje tmu blask, pełnię i sens:).
    Ale nie z takich już opałów Duch Św. jakoś KK wyprowadził. Ja Mu ufam, że wyprowadzi i teraz:).
  • @Molier
    Nie, nie wierzymy Wbrew nauce, a RÓWNOLEGLE do nauki!
  • @Hrabia Ups-Gafa - Że niby nie posiadłeś Waść talentu?!
    Nieładnie się tak o komplemeta dopraszać:)!
    Ale żarty na bok - nie o wszystkim damy radę dyskutować, bo nie wszystko poddaje się rozumowym narzędziom poznania:).
  • @AnnaZofia - Albo raczej uzupełniająco:)
    Bo ja tam osobiście, od pieluch nie mogłam dostrzec tego niby to konfliktu między wiarą a rozumem:). Przeca one się uzupełniają na wzajem jak dwie strony tego samego medalu:).
  • @bez kropki
    Nie, nie dopominam się o komplementy. Nawet przez myśl nie przeszło mi to (aż się zarumieniłem).
    Pełna zgoda - "nie o wszystkim damy radę dyskutować, bo nie wszystko poddaje się rozumowym narzędziom poznania". Toteż nie dyskutuję. Wolę czytać, obserwować i uczyć się od mądrzejszych ode mnie ;)

    Ślę ukłony :)
  • @Hrabia Ups-Gafa
    Nic na siłę. :) Mój św. pamięci Ojciec mawiał: "Czytaj tylko to, co Cię interesuje, bo jest tyyyyyle rzeczy do przeczytania, że życia nie starczyłoby na wszystko. Wybieraj tylko to, co Cię interesuje, bo i na to może Ci czasu nie starczyć." Ta sentencja dała mi nie raz alibi na nieczytanie lektur szkolnych, w tym "Chłopów" Reymonta mimo tego, że maturę zdawałam w tzw. roku reymontowskim (ho, ho ilez to już lat temu!). Wybieraj - powtórzę za Ojcem, nie czytaj wszystkiego, co Ci wpadnie w ręce. :) Sięgaj "na wysokie półki". A co do siebie samego, to chyba jesteś przesadnie skromny :)
    Miałam w życiu to szczęście, że trafiałam na mądrych księży. To Oni mieli ogromny wpływ na to, że nie pogubiłam się... Oczywiście nie jestem aniołem, oj, nie... I za małam na teologiczne dysputy, ale...staram się wiedzieć co raz więcej.
  • @Hrabia Ups-Gafa -Przeciez ja to dopominanie się potraktowałam jako żart!
    NIe jako realne dopominanie się.
    Zaś opcję czytania, obserwacji, wnioskowania, uczenia się moża polecić bez wahania i nie tylko na polu religijnym - to po prostu jedna z dróg pracy nad sobą;) - Czyli jakby do tematu nie podjeść, to nam wychodzi, że słuchamy, czytamy dzielimy się refleksjami i jakoś tak pożytek ogólny rośnie:).
  • @AnnaZofia
    Pełna zgoda - nic na siłę. A co do lektur szkolnych... Mam taki dziwny charakter, że buntuję się, gdy ktoś mi coś narzuca, dlatego od szkolnych lektur opędzałem się, jak od natrętnego komara. Później wracałem do nich, ale już z własnej woli. Zawsze sam wybierałem sobie, co mam czytać i co jest godne mojej uwagi. Niemniej jednak na maturze nie miałem najmniejszych problemów z językiem polskim.
    Napisałem, że czytam wszystko, co wpadnie mi w ręce. Nie sprecyzowałem, że wszystko, co jest godne zainteresowania ;)

    PS. Ja też nie jestem aniołem, ale w życiu staram się postępować tak, by nikomu nie zrobić krzywdy. Z tego też względu omijam szerokim łukiem posty, w których ludzie obrzucają się błotem. Nie lubię konfliktów. U Pani na blogu tego nie ma, dlatego chętnie tu zaglądam.
  • @bez kropki
    Wiem ;) Ja również żartowałem ;))))
  • @Hrabia Ups-Gafa
    :) i dzieki.
  • @AnnaZofia
    To co zauważyłem u siebie i u innych to:
    że wiara -tzw. duchowe poznanie zmienia się z czasem (może się zmieniać)
    To są bardzo indywidualne doświadczenia.
  • @AnnaZofia
    Celne obserwacje, ale to także pośrednio wyrzut, zarzut wobec naszego duchowieństwa, chyba coś jest nie tak...

    Wg mnie trzeba wielu działań, ale na pewno nowego, masowego apostolatu świeckich i to właśnie nie tylko dla tych głęboko wierzących, uformowanych z dużą wiedzą także... a dla tej całej reszty katolików, nawet innowierców, wszelkich chrześcijan innych opcji, niewierzących. Moja idea to apostolat pożytku publicznego, zatem od innej strony niż w OAZIE itd trzeba zacząć. To podziała, ale musi być odpowiedni rozmach, skala. W każdej parafii ma nastąpić odnowa, aktywizm katolicki. W każdej.

    Ruch Jana Pawła II może być wielką szansą, nie zmarnujmy tego, zacznijmy wreszcie. Co do wiedzy teoretycznej, to warto opracować takie "podręczniki" wg metodyki pedagogicznej, które byłyby kolejnymi fazami wtajemniczenia od zwięzłych, prostych podstaw jak dla dzieci. Wtedy wiedza nie przytłoczy, nie zniechęci do zgłębiania jak dosyć trudny katechizm tak na raz do "połknięcia", a będzie naturalna ciekawość co jest np na kolejnym poziomie. To jak z grami, czy czytaniem książki, oglądaniem dobrego filmu.
  • @autor
    Świetny tekst, chętnie poczytam ciąg dalszy.
  • @AnnaZofia
    JAK WIERZYĆ? ZACZĄĆ OD MODLITWY DO PANA JEZUSA!

    Witaj!

    Spodobał mi się tytuł Twojego artykułu. Spokojny i taki niosący nadzieję.
    Jednak Droga Anno, jakiż człowiek ma Ci na to pytanie odpowiedzieć? Myślę, że każdy, dla którego Imię Zbawiciela, jest drogocenne.

    Jednak tutaj, na tym portalu, rzadko pisze się o Zbawcy, częściej o Marii, czy o papieżu Janie Pawle II.
    Osoba Pana Jezusa i Boga Ojca, są w tym miejscu pomijane. W tym pomijaniu Mistrza, prym wiedzie circ i Polonia.

    Twoje pytanie jednak, jest postawione w odpowiednim czasie i także, pomimo wszystko, w odpowiednim miejscu.

    Piszesz o źródle, z którego Polacy winni brać swoje wiadomości.
    Jest taka maksyma:
    ``Droga do źródła, prowadzi tylko pod prąd``.

    Z prądem płyną tylko śnięte ryby, prawda?
    Jeśli o mnie chodzi, to powiem Ci, że droga pod prąd, choć jest trudniejsza, to było nie było, przynosi zadowolenie i ukojenie.

    I tutaj, wpierw polecam modlitwę do Pana Jezusa, ponieważ jak zapewne wiesz, tylko On jest jedynym Pośrednikiem, między Bogiem Ojcem, a ludźmi. Żadnych innych pośredników Bóg Ojciec i Syn Boży nie ustanawiali, zatem w tym temacie, nic nie można ująć, ani do niego, nic dodać.

    Następny krok w kolejności, to zapoznanie się z Bożymi Naukami, a jedyną Księgą z Której dowiemy się o Bożych zamierzeniach, czy Prawach, jest Biblia.
    Czasami Zbawiciel, wiedzie człowieka innymi torami, inną kolejnością, ale przecież, to nie znaczy, bym nie mógł zająć głosu w tym temacie, czyż nie?

    Czy uważasz, że dziecko przygotowujące się do I Komunii, zna Boże Przykazania z Góry Synaj?
    Nie Anno, nie zna! Nie zna Przykazania II, zabraniającego wykonywania obrazów i figur Pana Boga, także, nie zna Przykazania IV.

    A… Tak dla przypomnienia. Czy wiesz o tym, że Mojżesz na Górze Synaj, nigdy nie otrzymał Przykazania o brzmieniu ``Pamiętaj, abyś dzień święty święcił``?

    Piszesz o dogmatach katolickich? Hm… O Marii w Niebie i o wielu innych naukach, które nie mają poparcia w Piśmie Świętym? Piszesz również o modlitwie do papieża Jana Pawła II?

    Może wskażesz jakieś miejsce w Biblii, gdzie Pan Jezus, lub Apostołowie, pozwalają modlić się do Marii, lub do papieża!

    Piszesz, że wiedza wspomaga wiarę. No cóż, nie będę tutaj kruszył kopii, ponieważ i tak również bywa. Pamiętasz co napisałem na początku?
    ``Droga do źródła prowadzi pod prąd``.

    Źródło to Pan Jezus, a także Biblia. Zatem skąd człowiek winien czerpać wiadomości na temat wiary Anno? Od papieża, czy od Pana Jezusa, Boga i Zbawiciela?

    Postawiłaś pytanie: ``Jak wierzyć?``
    Poprosić Pana Jezusa o pomoc, przecież to nic trudnego. Nie modlić się do Marii, nie modlić się do jakiegoś Antoniego, czy Krzysztofa, lecz tylko do Jedynego Wysłannika Boga Ojca, czyli do Pana Jezusa Chrystusa.

    Niby to takie proste, ale jakże trudne. Tak, tak, gdy katolik ma wybrać modlitwę do Marii, albo do Pana Jezusa, to niestety wybiera kobietę, która wiele setek lat temu, zmarła.

    To smutne, Maria ważniejsza od Pana Jezusa! Jeżeli nie wierzysz, to spytaj circ, lub Polonię. One o tym bardzo dobrze wiedzą!

    No to się 3maj!

    57kerenor@gmail.com

    http://imageshack.us/m/508/5084/keren.jpg
  • @57KerenOr
    "O Marii w Niebie i o wielu innych naukach, które nie mają poparcia w Piśmie Świętym? Piszesz również o modlitwie do papieża Jana Pawła II?" - wkładasz w moje usta słowa, których nie powiedziałam! "Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu"!
    Zahaczyłeś o wiele różnych spraw, które w innej sytuacji wymagałyby wyjaśniania, ale tu może teraz tylko jedno - "Nie modlić się do Marii, nie modlić się do jakiegoś Antoniego, czy Krzysztofa..." Katolik w modlitwie nie raz prosi "Maryję, ś. Antnoniego czy Krzysztofa" o wstawiennictwo u Boga..., o wsparcie w jakiejś tam intencji w modlitwie do Boga. Modlitwa, jak chcesz, skierowana do Najwyższego acz z równoczesną prośbą o wsparcie przez np. świętych... Takie "niebieskie lobbowanie" :)
    Muszę jeszcze coś dodać, bo pisząc komentarz, widzę ostatnie Twoje słowa: "Maria ważniejsza od Pana Jezusa". Gdzieś Ty coś takiego u mnie w tekście zobaczył?! Dzisiaj, akurat, jest Dzień Matki... Dzisiaj może by i można było taką tezę na tę chwilę postawić, ale...oczywiście żartuję. A z tą supozycją, mówiącą, że dla mnie ważniejsza Maryja niż Chrystus, to trafiłeś kulą w płot, bo zawsze bliższy mi był On niż Ona. Rozmawiałam o tym wielokrotnie nawet ze swoimi dziećmi. Kiedyś zachwycałam się jednym z epizodów w jakimś filmie, gdzie Maryja wyraźnie skromnie wycofywała się z "ustawiania Jej" tuż obok Syna. Taki ludzki, kobiecy gest niesmiałości, żenady... Bardzo mi się to spodobało, to poczucie wielkości Syma i Jej, przy Nim, małości... Ale żeby człowiek deprecjonował Jej zasługi...?
  • Myslę i myślę (od wczoraj) o tym, co napisałaś.
    I dzis rano tuptając na autobus olśniło mnie;) : Narzekamy na jakość życia publicznego, na Finis Poloniae i takie tam. A tu do zmian trzeba jednego: FORMACJI. Dobrze zatem, że ruszyłaś ten temat.
    I nie można oddawać go w pacht nawiedzeńcom, bo ci zwodzą i wiodą tylko ku złemu.
    Zatem podstawy z wiedzy (w co wierzę), dobre książki i in., poznanie duchowe (trafnie to określił jeden z przedmówców). Fides et Ratio i nie ma to tamto:).
  • @AnnaZofia
    DLACZEGO NIE CHCESZ SŁUCHAĆ POLECEŃ ZBAWICIELA, AnnoZofio?

    Napisałaś do mnie, cytując jednocześnie moje słowa:

    ``"O Marii w Niebie i o wielu innych naukach, które nie mają poparcia w Piśmie Świętym? Piszesz również o modlitwie do papieża Jana Pawła II?" - wkładasz w moje usta słowa, których nie powiedziałam! "Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu"``!

    Gdybyś spokojnie i bez emocji przeczytała mój wpis, to zauważyłabyś, że wcale Ciebie nie cytowałem! Skąd takie przypuszczenie? Czy widzisz może, znaki zapytania na końcu zdań? To są moje stwierdzenia, a nie Twoje słowa.

    Zatem po kolei.
    Napisałaś w swoim artykule:

    ``Zdarzało mi się podejmować próby rozmów z dorosłymi, wydawałoby się, światłymi osobami deklarującymi wyznawanie wiary katolickiej, A NIE ZNAJĄCYMI DOGMATÓW(nawet nie wiedzącymi co to są dogmaty wiary!).``

    Na Twój wpis, odpowiedziałem swoim:

    ``Piszesz o dogmatach katolickich? Hm… O Marii w Niebie i o wielu innych naukach, które nie mają poparcia w Piśmie Świętym? Piszesz również o modlitwie do papieża Jana Pawła II?``

    Czy teraz już rozumiesz, co miałem na myśli? Ty napisałaś, że rozmawiałaś z ludźmi, którzy nie rozumieli nawet dogmatów wiary katolickiej. Ja zaś na Twoje słowa, zadałem pytania:

    ``Piszesz… O Marii w Niebie i o wielu innych naukach, które nie mają poparcia w Piśmie Świętym? Piszesz również o modlitwie do papieża Jana Pawła II?``

    Powtórzę się: Czy teraz już rozumiesz, czy inaczej spróbować Ci to wytłumaczyć? Mnóstwo dogmatów katolickich, jest niezgodnych z Biblią. Przykładowo, nauka o Marii w Niebie, lub przyzwolenie na modlitwę do papieża Jana Pawła II.

    Tak, wymienione przeze mnie nauki kościoła katolickiego, są dogmatami Twojego kościoła lub jego części, a w dodatku, takimi, na które nie znajdziesz żadnego Biblijnego poparcia. Na koniec i tak zbyt długiego tłumaczenia, zauważ jeszcze raz, że w zdaniach nas interesujących, stawiam znaki zapytania!

    Jak widzisz, żadnych nie Twoich słów do ust Ci nie wkładam, lecz niestety, to Ty, źle zrozumiałaś mój wpis.

    Następny Twój fragment:

    ``Katolik w modlitwie nie raz prosi "Maryję, ś. Antoniego czy Krzysztofa" o wstawiennictwo u Boga..., o wsparcie w jakiejś tam intencji w modlitwie do Boga. Modlitwa, jak chcesz, skierowana do Najwyższego acz z równoczesną prośbą o wsparcie przez np. świętych... Takie "niebieskie lobbowanie" :)``

    Jak widzę, kompletnie nie masz pojęcia, co mi odpowiedzieć i przechodzisz do szydery (Takie "niebieskie lobbowanie" :))

    Na poparcie swoich słów, nie podałaś żadnego cytatu Biblijnego, np. żadnego fragmentu mowy Pana Jezusa, lub Apostołów. Twoją odpowiedź w tej kwestii, zamknąć można słowami: ``Modlimy się, ponieważ się modlimy``. Twoja znajomość Ewangelii, jest strasznie uboga, w zasadzie muszę przyznać, że żadna, a szkoda.

    Następny Twój fragment:

    ``A z tą supozycją, mówiącą, że dla mnie ważniejsza Maryja niż Chrystus, to trafiłeś kulą w płot, bo zawsze bliższy mi był On niż Ona. Rozmawiałam o tym wielokrotnie nawet ze swoimi dziećmi. Kiedyś zachwycałam się jednym z epizodów w jakimś filmie, gdzie Maryja wyraźnie skromnie wycofywała się z "ustawiania Jej" tuż obok Syna.``

    Posłuchaj jeszcze raz, tego co napisałem:

    ``Niby to takie proste, ale jakże trudne. Tak, tak, gdy katolik ma wybrać modlitwę do Marii, albo do Pana Jezusa, to niestety wybiera kobietę, która wiele setek lat temu, zmarła.
    To smutne, Maria ważniejsza od Pana Jezusa! Jeżeli nie wierzysz, to spytaj circ, lub Polonię. One o tym bardzo dobrze wiedzą!``

    Jeszcze raz:

    ``Gdy katolik ma wybrać modlitwę do Marii, albo do Pana Jezusa, to niestety wybiera kobietę, która wiele setek lat temu, zmarła.``

    Wiem o tym bardzo dobrze, do kogo katolicy, przede wszystkim się modlą. W chwilach swojej słabości, większość z nich, wybiera modlitwę do Marii.
    Przykładem niech tutaj będzie papież Jan Paweł II, który nawet po zamachu na swoje życie, pierwsze słowa skierował do Marii, a nie do Pana Jezusa i osobiście pojechał do Fatimy, by jej podziękować.

    Z tego wynika, że Maria, dla niego była ważniejsza niż Pan Jezus Chrystus!

    Na koniec:

    Widzę, że nie interesuje Cię Biblia. Nie masz zamiaru też przytaczać cytatów, sugerujących choćby to, że do Marii wolno się modlić.

    Poprosiłem Cię o nie, pamiętasz?
    Powiedz mi, dlaczego nie interesuję Cię wiara, tylko niezgodne z Ewangelią, poglądy Twoich papieży?

    Napisałaś:

    ``Nathanel (…) mówi, że nie widzi tłumów do dyskusji. Nie widzi, bo Polacy w ogromnej większości nie potrafią dyskutować na temat swojej wiary, bo...za mało mają wiedzy o niej.``

    A Ty potrafisz? Chyba również, NIE!

    Rzekłbym nawet, że pewne jest, że nie potrafisz. No cóż, szkoda! A przecież tak blisko jest Boże Słowo. Może na Twoim stoliku, lub na półce, a Ty nie chcesz o tej Świętej Księdze rozmawiać!

    Czego się boisz, AnnoZofio? Że zostaniesz odrzucona, czy, że zostaniesz nazwana sekciarzem?

    Dlaczego nie chcesz słuchać Poleceń Zbawiciela? Dlaczego nie budujesz swojej wiary, na podwalinach Jego Nauk?

    57kerenor@gmail.com

    http://imageshack.us/m/508/5084/keren.jpg
  • @57KerenOr
    Nawet nie wiem czy podejmować dyskusję, bo kiepsko się rozmawia z kimś, kto z góry zakłada, że ja nie wiem, nie znam itd..., a sam wie, rozumie i uzurpuje sobie prawo do takiego twierdzenia na nie wiadomo na jakiej podstawie. Tak właśnie robią Świadkowie Jehowy.
    Co do "niebieskiego lobbowania" - czemu dajesz negatywne konotacje temu? Ja sobie zażartowałam, nie szydziłam! Dlaczego niby ma to być szyderstwo? Z kogo? Z czego? Jakieś nieporozumienie?
    Do różnych rzeczy z Twojego komentarza mogłabym się odnieść, ale nie z pozycji ucznia, który nie odrobił lekcji i musi sie tłumaczyć. Suponujesz mi niewiedzę na podtawie czegoś dziwacznego - "nie podałaś żadnego cytatu z Biblii". To ci argument! W krótkim tekście muszę(?) cytowacć Biblię? Pozatym Biblię nawet znając jej cytaty, należy i ROZUMIEĆ! Tam są słowa, sformułowania..., które trzeba "przenieść" do naszych czasów, a nie dosłownie cytować! Choćby z Nowego Testamentu: "Co cesarskie cesarzowi, co boskie Bogu". Masz coś cesarskiego u siebie? A jeśli byś miał, to szukałbyś po świecie jakiegoś cesarza, by mu to oddać? Podobnie czasy Starego Testamentu... Mogłyby Ci wiele wytłumaczyć Panie: Anna Świderkówna i Barbara Skarga. Śięgnij po Ich lektury. Na początek.
  • @AnnaZofia No właśnie.
    I weź tu dyskutuj, jak albo oziębli, albo niawiedzeni, albo beserwizerzy:).
    A temat jest ważny. Potrzebny. Brak formacji to jedna z przyczyn fiaska w naszym życiu politycznym, społecznym i gospdoarczym.
  • @bez kropki
    Niebardzo rozumiem, o jakiej formacji mówisz? Pozdrawiam :)
  • @AnnaZofia - O formacji duchowej, nie w sensie militarnym;))
    O wychowywaniu w "wartościach" ludzi odpowiedzialnych za siebie i innych. O takim kształtowaniu, by duchem się żyło a nie eptowało. I takich tam banałach, które w lewicy budzą grozę a prawica je olewa (i bije pianię zamiast zająć się pracą u podstaw).
    :)
  • @bez kropki
    Ok, rozumiem. Pracuję u podstaw. :) Samodzielnie. Pozdrawiam :)
  • @Marek Kajdas
    Coś w tym jest, w tym co mówisz, ale parafia to takie administracyjne przypisanie, a w sprawach tak osobistych, by nie rzec nawet intymnych, jakim jest wiara i jej wyznawanie, rozumienie, odczuwanie itd... administracyjne porządkowanie to nie to! No, ale od czegoś zacząć by pewnie mozna było. :)
  • @AnnaZofia - Z parafiami różnie bywa;).
    Na mnie się proboszcz obraził śmiertelnie, bo się przeprowadzam "co chwila" i w parafii mnie nite. Wot grzesznica! On-Ci z takom gadał nie bedzie! No! I zrób mu dziecko;) jak mawiał Kisielewski:).
    Tak więc obserwacje potwierdzają Twoją tezę, że parafia to administracja i... czasem nic więcej.
  • @All
    Niebo staje wobronie Ks. dr hab. Piotra Natanka

    http://all.gloria.tv/?media=161160
  • @AnnaZofia
    POLECAM CI, NOWY TESTAMENT ANNO!

    Witaj!

    Napisałaś do mnie:

    ``Do różnych rzeczy z Twojego komentarza mogłabym się odnieść, ale nie z pozycji ucznia, który nie odrobił lekcji i musi się tłumaczyć.``

    Jednak zamiast wziąć się w karby i odpowiedzieć mi na komentarz, proponujesz bym przeczytał jakieś lektury.

    AnnoZofio, gdy rozmawiamy na tematy związane z Nauką Pana Jezusa, to potrzebne są cytaty Biblijne, lub choćby wzmianka, na jakim fragmencie Biblii, Ty, lub ja, opieramy swoje zdanie. Tytuł Twojego artykułu zmusza nas byśmy w dyskusji ``szli w stronę Nauk Pana Jezusa``. Inaczej, nie odpowiesz sobie w żaden sposób, na postawione w nagłówku pytanie.

    Dalej piszesz:

    ``Poza tym Biblię nawet znając jej cytaty, należy i ROZUMIEĆ!``

    Oczywiście!
    Skoro tak uważasz, a przyznam, że zgadzam się w tym względzie z Tobą, to powiedz mi, dlaczego nie wykorzystujesz tychże cytatów, dla udowodnienia np., że wolno modlić się do papieża Jana Pawła II, lub do Marii?

    Dalsze Twoje słowa na temat cesarza, pominę milczeniem, żeby nie robić Ci ``siary`` na forum!
    Polecam Nowy Testament. Poczytaj, zastanów się trochę, a może Pan Jezus pozwoli Ci zrozumieć.

    Cześć!

    Oczywiście pozdrawiam!

    PS

    Nie należę do żadnego rejestrowanego zgromadzenia!

    57kerenor@gmail.com

    http://imageshack.us/m/508/5084/keren.jpg
  • @57KerenOr
    Zerknąłeś chociaż, co to za "jakies lektury" Ci proponuję?
    Resztę też "pominę milczeniem, żeby nie robić Ci "siary" na forum.
  • @Polonia
    Też mi się nie podoba, ale grzeczność... Mam nadzieję, że skutecznie zniechęciłam... ;) Dzięki za wsparcie.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY

więcej