Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Zabójstwo Adamowicza Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
305 postów 3507 komentarzy

Z Polski

AnnaZofia - Zwykła Polka, architekt,

"TROSZKĘ INNA NORMA" BONIEGO

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ostatnio komentowałam wypowiedzi Tuska. Dziś przyszła kolej na jego ministra, który dzisiaj będzie „wprowadzać troszkę inną normę…”


Minister rządu Tuska, Michał Boni, były donosiciel, były TW…, ocenia normę kazań kościelnych! Pycha? Jeden z grzechów głównych.

„…po prostu (chce) troszkę inną normę wprowadzić…”, bo nie podobają mu się „słowa poza normą deprecjonujące polski rząd.” Rząd, którego jest członkiem, więc i jego dotyczy ta deprecjacja.

A czegóż, jak nie deprecjacji, może spodziewać się niegdysiejszy donosiciel, TW…, a obecnie minister?

Donosicielstwo zawsze było oceniane negatywnie! Niezależnie od tego, czy ten, na którego donoszono wiedział o tym (bo donosiciel się przyznał; przyznanie się bez skruchy niewiele jest warte) czy nie. Można zrozumieć, że ktoś może wybaczyć niechlubne zachowania, ale oczekiwać, że z takim „bagażem”(TW…), można uniknąć ocen deprecjonujących rangę stanowiska, na którym donosiciel egzystuje, za przyzwoleniem szefa i w poczuciu właściwości tego, to - delikatnie mówiąc – nieporozumienie.

Oczywiste, że prestiżu takim ludziom nie dodaje też i to, że dla swojego lepszego samopoczucia wprowadzają „troszkę inne normy”… Dla lepszego samopoczucia swojego i tych, którzy wespół i za przyzwoleniem zaistniałej sytuacji, tworzą ekipę spójną mentalnie, partyjnie, rządowo…

To się kładzie ciężkim, długim cieniem… Pogrąża…

KOMENTARZE

  • Bolszewickie zaprzaństwo takich esbeckich sukinsynów jak Boni — zaczyna wręcz śmierdzieć stalinizmem...
    *
    To wychowane na sowieckich wzorach i rządzące w PRL-bis postsowieckie bydło zaczyna uważać, że może już wszystko...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej