Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
305 postów 3507 komentarzy

Z Polski

AnnaZofia - Zwykła Polka, architekt,

Jeszcze w tym roku...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

..., ale czy jeszcze ważne? I tak tyyyle znaków zapytania!

 Dopiero dzisiaj wspomniałam sobie opowiadanie 11-latki, Polki, która jako jedna z dwóch czy trzech osób przeżyła katastrofę samolotową.

Było to dawno, ponad 50 lat temu. Samolot, bodaj KLM,  wystartował w Kairze, a „wylądował” w tragicznych okolicznościach na pustyni. Prawie wszyscy zginęli.

Opowiadania dziewczynki były bardzo konkretne mimo tego, że to, co usłyszałam ewidentnie świadczyło o przeżytym szoku. Opisy zabitych i rannych, szczątków i czynności, jakie podjęło dziecko… np. kopała sobie grób i pisała palcem na piasku swoje imię i nazwisko, jest świadectwem, że była świadoma i swojej tragedii w bardzo szczególnej lokalizacji, sytuacji.

Na marginesie dodam: nie doceniamy potencjału dzieci!!!

„Wyłuskałam” z pamięci jeden bardzo znamienny szczegół z tych słów rozmówczyni: z racji tego, że zdarzenie miało miejsce jakiś krótki czas po starcie, pasażerowie byli jeszcze przypięci pasami (!) porozrzucani w terenie. Ona też. Na piaskach pustyni znalazła się razem z fotelem ciągle będąc przypięta(!). Inni też, choć nie wszyscy. Chodziła, wypiąwszy się, pośród pobojowiska…

Opowiadała i o innych sprawach, zresztą takich, które potem pozwoliły dzięki niej ustalić to, że był to zamach… To mnie jednak teraz nie frapuje.

Myśląc o Smoleńsku, zadziwia w tym kontekście, brak np. foteli samolotowych wśród szczątków. Tyle się pokazuje, tyle dywaguje, a o fotelach – ani słowa! Przecież pasażerowie podczas lądowania (tu początkowo doszło do próby…) czy startu (tu rozpoczęto odchodzenie…) z pewnością musieli być przypięci!

Jak to się ma do tego, co nam pokazuje MAK czy i Millerowskie towarzystwo?

Jest „ucięte brzozą” skrzydło, ogon ze statecznikiem i inne elementy samolotu, choć mówi się i o braku części pasażerskiej… Niemniej „najbliżej ciału” części, częściach  - ani mru mru… Hmmm, jedno zdjęcie przedstawiające odzież z „zespolonym” z materią szczątkiem pasa niby pokazano, ale…było 96 pasażerów! Zatem?

„Znaczy, co to znaczy?”

Pewnie to, co tu napisałam nie jest przyczynkiem do rozwikłania tego, co tam (czy tam?) się stało, ale czy nie jest pokazaniem czegoś, co pokazuje, że z pewnością nie zdarzyło się to, co nam się wmawia?

KOMENTARZE

  • Trzeba ciągle
    pytać. Dopiero po dwóch lub trzech moich pytaniach, czy możliwe jest aby pozostały kikut skrzydła NIE zarył w ziemię przy obrocie na plecy, O.R.K.S. w końcu policzył że to niemożliwe, Samolot powinien paść na boku tuż za pancerną brzozą. Niestety nikt tego nie drąży dalej i nie żąda oficjalnego stanowiska od komisji Millera. Macierewicz powinien, broniąc swojej teorii, obalać krok po kroku raport MAK właśnie wykazując fizyczne niemożliwości i absurdy oficjalnej wersji. Za to jego teorię wyśmiewa się jako absurdalną bo jest niezgodna z oficjalną! Jeśli byłyby dwa absurdalne raporty trzeba by było wreszcie poszukać prawdy.
  • Tytuł
    daje nadzieje. Chciałbym się mylić ale chyba za mojego (naszego) życia nie dowiemy się prawdy. Wszystko wskazuje na to że w "przykryciu" uczestniczą prawie wszyscy. Dziękuję za taki artykuł, nie można przestać.
  • @AnnaZofia
    I dlatego teorii maskirowki, zwłaszcza dwóch wraków, dwóch katastrof nie można wykluczać, wtedy to dziwne pobojowisko można spokojnie wyłączyć z analiz jako sztuczne całkiem inscenizacje do której podrzucano trochę ciał, elementów z właściwego samolotu. Dużo za tym przemawia, pisali o tym naprawdę cwani blogerzy jak FYM i inni. Odrzucam jednak wersje o mordzie na terenie jeszcze Polski, lotniska Okęcie, czy jeszcze wcześniej owej nocy. To już dla mnie niesmaczne fantazjowanie, nie umiem sobie tego wyobrazić, jak można by taką akcję ukryć? Niemożliwe.

    Natomiast stosunkowo blisko siebie (na ile na tyle) katastrofy lotnicze, w tym jedna inscenizacja, a druga zapewne prawdziwa... przy czym mogło to być nawet lądowanie na innym lotnisku, czy gdziekolwiek przymusowo, zatem ten etap mogli nawet niektórzy przeżyć... Rosji zależało na odczycie różnych danych, faktycznie komórki przetrwały itd stanowiły też część inscenizacji, podobnie jak ubrania, osobiste rzeczy. Nie mogli zatem walnąć mocno w prawdziwy samolot, bo wszystko by spłonęło. Zatem zrobiono to względnie "delikatnie".

    Pytanie dlaczego milczą sojusznicy, nawet obce mocarstwa mające o tym wiedzę. Wszyscy boją się klimatu III wojny światowej? Jak zaczęła się I wojna w Sarajewie?

    Milczenie sojuszników i przyjaciół (fałszywych niestety jak zawsze) nie może tłumaczyć postawa PO, nierządu PO, przecież oczywiste że sędzia we własnej sprawie będzie mataczył. Zatem sojusznicy w ramach tzw "społeczności międzynarodowych" mogą zbadać sprawę zupełnie niezależnie jako strona trzecia. Podstawą jest NATO, UE, Rada Europy, OBWE, ONZ, umowy lotnicze, międzynarodowe prawo i standardy. Bardzo mocna podstawa to NATO, przecież zginął zwierzchnik sił zbrojnych kraju NATO i to granicznego, tzw frontowego, zginęli dowódcy poszczególnych rodzajów sił armii, elity urzędników, patriotów, opozycji pronatowskiej, proamerykańskiej.

    Jak widzisz sprawa śmierdzi w skali globalnej. Uratowali "pokój" jak w 1938, ale na ile lat? Poświęcili nas znowu. Teoria dr Krajskiego sięga dalej i może mieć rację, tzw ślepota sojuszników może wskazywać także na działanie wpływowej masonerii, potężny spisek. Na takich graczy i zwykłe sowiety są bezsilne. Masoneria szerzy się w rosyjskiej armii i służbach, zapewne Putin jest ich człowiekiem, Szojgu z sekty GRU tym bardziej.

    Nie wyjaśnimy tego sami, będziemy mieli tylko przesłanki.
  • @Marek Kajdas 13:50:59
    Skoro "Polska w NATO ma status zdrajcy" (tak wczoraj, bodaj, ktoś napisał; zdrajcy z racji tego, że Tusk oddał całe śledztwo katastrofy, w której zginął m. in. generał NATO-wski, Federacji Rosyjskiej, stronie przeciwnej NATO), to niby dlaczego mają nie milczeć? Akurat to jest całkiem zrozumiałe. Tyle tylko(?), że Tusk to nie Polska, choć nie raz tak mu się wydaje. Powiedział kiedyś w rozmowie z Rodzinami Ofiar Smoleńska: "O tym co jest racją stanu, to ja decyduję". Niestety NATO postrzega Polaków przez pryzmat obecnych włodarzy w Polsce, przez tych, którzy to towarzystwo wybrało i im schlebia.
    Na razie nie spodziewam się pomocy ze strony tych, których sugerujesz.
  • " o fotelach – ani słowa!"
    Ci, którzy odwołują się do ruskiego prikazu: "wsie pagibli" na pewno nie będą się zajmowali brakiem foteli na pobojowisku.

    Natomiast ci, dla których jedynie prawda jest ciekawa.. owszem zajmowali się brakiem foteli konkludując iż przecież taka wycieczka nie leciała na stojąco.

    Czas zadawania pytań już dawno minął i teraz należy formułować wnioski.

    Wniosek jest jeden: katastrofa jest mitem i faktem medialnym. Mamy do czynienia z największą mistyfikacja świata i cała klasa polityczna, wszystkie media, wszyscy politycy wszystkich szczebli, także lokalnych, uczestniczą w tej akcji.

    Jeśli ktoś mieszka w pobliżu Modlina to proszę obserwować co tak naprawdę dzieje się na "remontowanym" pasie. A najważniejsze co się tam będzie działo 2 i 3 stycznia.. jakie samoloty tam będą lądować i ile samochodów będzie stamtąd odjeżdżać.
  • Brak foteli???
    Jaki brak? Mamy rozumieć ,że autorka była na miejscu podczas zbierania złomu i doskonale wie ,że coś tam z fotelami nie tak ? Czy może to kolejne bezsensowne pytanie , typowe dla ludzi ,którzy nie zadali sobie do tej pory trudu przekopania się przez historię szczegółów katastrof lotniczych?
  • Brak foteli - może nie mieli?
    W przypadku "maskirowki" - faktycznie dziwne ( foteli wolnych nie mielii ?)
    W przypadku "katastrofy skutkiem wybuchu" ,mogła zaistnieć trudność w oddzieleniu i odróżnieniu ofiar od foteli (?) i konieczność pochówku " Z ".
    Stąd ZAKAZ otwierania trumien . W przypadku braku pasażera pochowano tylko fotel (?) i w uzupełnieniu do ( wagi ) !
    W/g przepisów z Chicago oraz "Smoleńską Konwencję" !!!
  • @Verbal 00:23:22
    W większości katastrof lotniczych pasażerowie lądują wraz z fotelami !
    Patrz: wpis Autorki ! Zdarza się że FOTEL ratuje życie.Dlatgo konstrukcja fotela to oddzielny dział techniki lotniczej.
    Bywają fotele "wystrzeliwane" i ze spadochronem - to tak dodatkowo!
    Nie trzeba "grzebać" w złomie bo pierwsze zdjęcia i filmiki z pobojowiska
    pokazują ich BRAK !
    Pasażerowie nie wsiadają do samolotu z własnymi fotelikami i nie stawiają ich tam gdzie "chcą". W tym przypadku znajdowało się tam ponad sto foteli ZESPOLONYCH na specjalnych "szynach "mocujących do kadłuba .
    W złomowisku widoczne na zdjęciach pojedyńcze poduszki i fragmenty ich konstrukcji.
    Specjaliści w/g prok.Rzepy zdjęli odciski TNT z 68 "niewidocznych" foteli -czyli około połowy.Gdzie reszta ? 100-130 poduszek od tych foteli to
    spora górka( siedzisko i oparcie) .
    Pożaru - NIE BYŁO! Wybuchu - NIE BYŁO! Cóś z fotelami się "skiepściło" ?
  • @koniecPOLSKI 01:56:16
    Widzę, że warto było spytać...choć Verbal, który sugeruje, że "był na miejscu zbierania złomu" i "zadał sobie trud przekopania się przez historię szczegółów katastrof lotniczych" i "wie, że z fotelami wszystko jest tak", jak należy, uważa, że nie warto... To Jego "przekopywanie przez historię" jakoś dziwnie przypomina mi przekopywanie wiarygodnej p. Kopacz. Bezdyskusyjny ton również.
    Pozdrawiam. :)
  • @AnnaZofia 14:11:48
    Jeśli "Polska w NATO ma status zdrajcy", to dla czego NATO tego jasno nie wyartykułuje? Wiedzielibyśmy w Polsce na czym stoimy i obraz polskich władz byłby bardziej klarowny, a lemingi wykazywałyby więcej rozumu.
  • @Robin 19:42:46
    Pytanie do NATO, nie do mnie. W polityce (obecnie?) wielu rzeczy się nie mówi wprost pod pretekstem tzw. poprawności politycznej. To tylko moja imaginacja to tłumaczenie, bo nie wiem naprawdę, dlaczego...? Zresztą, może i "jasno wyartykułowała", tylko nam tego jasno, nawet ciemno nie powiedziano! Nie pierwsza by to była tego typu "tajemnica". ;)
  • @Robin 19:42:46
    NA CO Polska NATO ? , Polska już nie ma Wojska !

    NATO jest Paktem Wojskowym. "Rząd" Polski nie wyraził zgody na wtrącanie się w Jej wewnętrzne sprawy bo Polska jest Państwem(?) wolnym,
    czyli Niepodległym i Demokratycznym !
    Proste?
  • @koniecPOLSKI 03:31:16
    "NATO jest Paktem Wojskowym."

    A ponadto mieszkający "na czarno" w Białym Baracku niejaki Husajn w ramach resetu dał ruskim i pruskim wolną rękę w naszym rejonie Europy, więc nawet jakbyśmy mieli wojsko... ach...

    Na nowy rok życzę Ci aby ten koszmar się skończył.
  • @Marek Kajdas 13:50:59
    "I dlatego teorii maskirowki, zwłaszcza dwóch wraków, dwóch katastrof nie można wykluczać..."

    I pomyśleć, że niektórzy dalej wyznają teorię pancernej brzozy...
  • @All
    Mimo wszystko wszystkiego naj w tym roku i potem. Oby prawda o tym, co się stało wyszła na jaw jak najszybciej.
  • @AnnaZofia 23:01:57
    A oto Himalaje kretynizmu w wykonaniu millera:

    http://www.youtube.com/watch?v=zcyIdhes1Ak

    Ciekawe, kto tego ... zrobił ministrem...
  • @Jasiek 17:53:23
    Jasiu! Nie mogę się dopatrzeć aby "maskirowka" wykluczała "dwa wybuchy" i odwrotnie. Nie widzę też żadnych przesłanek do sporów między
    "wyznawcami"tych teorii. Wprost przeciwnie.
  • @Jasiek 17:57:53
    Prowadzący? ;)
    Choć teoretycznie - Tusk.
    "Wart Pac pałaca..."
  • @AnnaZofia 21:47:56
    Obstawiałbym "prowadzącego" tudzież "wajchowego". W rachubę wchodzi również i cieć, chociaż on może być też tym "prowadzącym", przynajmniej pierwszego/ryżowego kontaktu bo "wajchowym" to nie sądzę ;-) Gdyby był wajchowym to nie musiałby być cieciem, chyba, że polszewickie kondominium zeszło już do takiego poziomu, że i cieć może być "wajchowym"- ale by było jakby się wydało...
    Ukłony
  • @koniecPOLSKI 01:56:16
    Każdy kto zadał sobie trud choćby zbliżenia się do jakiej takiej wiedzy o wypadkach lotniczych łatwo zrozumie , że ewentualne zdruzgotanie foteli (piszę ewentualne bo dostępne publicznie zdjęcia i filmiki są wyjątkowo niskiej jakości) potwierdzałoby wersję oficjalną !!! W tym sensie cytat "ale czy nie jest pokazaniem czegoś, co pokazuje, że z pewnością nie zdarzyło się to, co nam się wmawia?" mocno sugeruje ,że autorka woli spekulacje od racjonalnego rozważenia sprawy.
    Dlaczego potwierdza to z pewnością wie każdy kto zna choćby w minimalnym zakresie plan budowy typowego samolotu pasażerskiego.
    Tym bardziej uwagi na temat foteli katapultowanych nie mają sensu - wszak nie idzie o myśliwiec tylko liniowiec pasażerski.Dodatkowo można jeszcze ad absurdum pociągnąć wywód - otóż "koniecPolski" , są też fotele opancerzone ............w samolotach szturmowych. Nie w pasażerskich.
    Porównywanie katastrofy KLM w Egipcie (1961 , turbośmigłowy Lockheed Electra , przyziemił centropłatem) ze Smoleńskiem nie ma najmniejszego sensu ale jeśli je czynić to tym bardziej efekty potwierdzają wersję oficjalną.
    A to ,że się autorce zastrzeżenia do jej tekstu "kojarzą z Kopacz" - no cóż , możliwe ,że to wyraz bezradności polemicznej.
  • @Verbal 10:10:46
    Uwagi o fotelach "katapultowanych" dotyczą oczywiście całej technologii produkcji szczególnej na potrzeby lotnictwa i podkreśleniu różnicymiędzy
    tapicerką mebli domowych .Samo przytaczanie tego jest idiotyzmem sugerującym , że Ja nie wiem o czym piszę. Trudno ukryć kilkanascie dziwnych zjawisk jak na "katastrofę" w tym szczególnie BRAK FOTELI oraz brak 12 ton paliwa .Tak rzucający się ich brak że widoczny dla przeciętnego obserwatora , to o czymś mówi - po kilkunastu minutach od wydarzenia. Pasażerowie musieli by być wywiezieni helikopterem wraz z fotelami w ciągu 15-20 minut ,co nie wydaje się możliwe.
    Odnieść można wrażenie że tak "NIEUDOLNA" maskirowka to nic innego
    jak celowa sugestia że katastrofy tam NIE BYŁO ! Z drugiej strony być może zaskoczenie niespodziewaną zmianą scenariusza ,gdzie pewnych szczegółow ukryć się już nie udało.
    NIC nie zaprzecza a wręcz wskazuje że mógł tam eksplodować jakiś samolot . Natomiast KIEDY i czy był to TEN właśnie samolot ???
    Samo Gdybanie ,mój Panie! I nie ma co polemizować bo o czym?
    tylko możliwa odpowiedź na pytanie i to właściwe pytanie z tymi fotelami.
  • @Verbal 10:10:46
    "...to ,że się autorce zastrzeżenia do jej tekstu "kojarzą z Kopacz" - no cóż , możliwe ,że to wyraz bezradności polemicznej." - Nie zastrzeżenia kojarzą mi się z Kopacz, a "przekopywanie się przez historie szczegółów katastrof lotniczych" pisane w komentarzu o smoleńskiej. Cała Polska naigrywa się z tej "wzruszającej" przemowy p. Kopacz, która owszem, "przekopywała na 1 m ziemię smoleńską" i to "ze szczególną starannością..."
    Zastrzeżenie typu: nie była na miejscu" czy "nie przekopała się przez historię szczegółów..."(do mnie) są bezzasadne, bo nigdzie nawet nie sugerowałam tego, że byłam, widziałam i wiem, a tylko(?) pytam, bo myślę i kojarzę. I nie pasują mi różne rzeczy, które mi się wciska jako prawie dogmaty! Nawet nie myślę przekopwać się przez historie katastrof - od tego są specjaliści. Oczekuję, natomiast wyjaśnienia tego, co rzetelnych wyjaśnień wymaga! To co nam zaserwowały MAK i Millerowska gromadka, nie pasuje mi do różnych rzeczy, które "wychodzą spod dywanu"(np. czterokrotne podchodzenie do lądowania, "na kursie, na ścieżce" czy ucięte brzozą skrzydło). Fotele też mnie zaintrygowały; ich brak na pobojowisku. Nie wymądrzam się, a zastanawiam. Oczekuję podpowiedzi, a nie mądralińskiego epatowania rzekomą tajemna wiedzą, którą Pan się nie chce podzielić. Zatem - co się stało z fotelami, których nie ma na zdjęciach, w relacjach, w badaniach "ze szczególną starannością" itd...? Wyparowały? Przez ucięte skrzydło? Przez upadek samolotu w błoto z niewielkiej wysokości?
  • @koniecPOLSKI 20:54:13
    Zgadzam się z Panem w zupełności. To zwykłe logiczne myślenie. Jedno wcale nie wyklucza drugiego - i jak najbardziej zależność jest w obie strony. I pomyśleć, że niektórzy dalej trzymają się brzozy... jej...
  • @Verbal 10:10:46
    Odwracasz waści kota ogonem - ale, please, obejrzyk mój filmik z millerem - jak już uwierzysz tym po....nym tekstom speca od dogrywania końcóweczki to znaczy, że uwierzysz we wszystko. To niedużo - raptem 1 min. i 35 sekund. i wystarczy żebyś mógł przetestować stan swojej jaźni:

    Dla ułatwienia podam Ci trzy możliwości:

    1 - wierzysz - tzn że łykniesz każde g... no i jeszcze będziesz z tego zadowolony.
    2 - nie wierzysz, bo minister jest za gruby - jesteś na dobrej drodze, ale przypadkiem.
    3 - nie wierzysz - tzn, że potrafisz uporządkować elementarne fakty. Tylko tyle i aż tyle.
  • @AnnaZofia 16:13:17
    "Nawet nie myślę przekopwać się przez historie katastrof - od tego są specjaliści. Oczekuję, natomiast wyjaśnienia tego, co rzetelnych wyjaśnień wymaga! "
    Uwaga ogólna.Skoro nie interesuje Pani choćby jakieś minimalne rozeznanie w technicznych aspektach katastrof lotniczych to na jakiej podstawie zakłada Pani ,że jest w ogóle w stanie ocenić co istotnie wymaga wyjaśnienia a co nie??

    "a nie mądralińskiego epatowania rzekomą tajemna wiedzą, którą Pan się nie chce podzielić. "
    Żadne tam epatowanie i żadna tajemna.Nie rozwijałem bo każdy to może samodzielnie sobie wytłumaczyć.Ale skoro tak to rozwinę poniżej.

    "Wyparowały? Przez ucięte skrzydło? Przez upadek samolotu w błoto z niewielkiej wysokości?"
    Ale jako architekt jest Pani z pewnością świadoma energii kinetycznej takiego "upadku z niewielkiej wysokości" ?

    ad rem tj foteli
    Jeśli spojrzy Pani na przekrój dowolnego samolotu pasażerskiego łacno się Pani zorientuje o co chodzi.Spód samolotu to najbardziej odporna część , są tam głowne agregaty , komory bagażowe, przedziały podwozia.Jeśli samolot przyziemia w pozycji normalnej , te właśnie fragmenty, jako pierwsze przyjmą na siebie, energię kinetyczną uderzenia.Jeśli jednak samolot "wali się na grzbiet" to po szybkim odłamaniu statecznika pionowego energię kinetyczną przyjmuje cienka aluminiowa rura kadłuba , za nią są nieistotne okablowania i schowki na bagaż a potem..........fotele z pasażerami.Dlatego i samolot i fotele i ofiary wyglądać mogą "inaczej" przy tych dwóch sytuacjach
  • @Jasiek 17:03:10
    Hmmm , testować jaźń.Najpierw autor testu musi wykazać swoje kompetencje w zakresie własnej jaźni
  • @koniecPOLSKI 15:59:12
    Gdybanie zostawiam gdybającym. Z zasady.gdyby coś merytorycznie o fotelach to może wrócimy do rozmowy.
  • @Verbal 12:11:25
    To "lądowanie na grzbiecie" to MAK-owa wersja. To po pierwsze. I to, w tej wersji, stało się po ucięciu przez brzozę skrzydła. Jak dotąd, to wszyscy poza MAK-iem i powtarzającej jej teorię, komisji Millera, reszta specjalistów wykluczyła to wyimaginowane zdarzenie. W każdym razie nie przez brzozę, i nie powodując "koziołkowania" samolotu. Gdyby tak było, to np. musiałby powstać głęboki, wyraźny ślad po tym "fikołku". Zdjęcia, które oglądałam nie przedstawiają tego. Po drugie czy kolejne, to fotele zaiste mogłyby wyglądać inaczej, ale...ich w ogóle nie widać! Od pierwszych publikowanych zdjęć czy filmów (Koli?). Ani normalnie, ani inaczej nie wyglądają. Również w relacjach świadków w ogóle się nie pojawiają... Sądzę, że akurat ja wspomniałam sobie to opowiadanie dziewczynki z Egiptu dopiero po tym, kiedy przeczytałam gdzieś w sieci dywagacje na temat tego, że właśnie fotele mogły zaabsorbować jakieś cząstki chemiczne, których "lepiej nie zauważać"... O trotylu nie wspomnę. ;) Zatem może warto i te "inaczej" wyglądające zauważyć i pomyśleć o tym, by jednak ich poszukać na pobojowisku. Tyle tylko, że już "po ptakach". To winni zrobić śledczy i inni fachowcy(!) od katastrof.
    I na koniec - rzeczywiście, nie interesuję się specjalnie samolotowymi katastrofami. Interesuję się, natomiast tym, co dotyczy mojego Kraju, moich Włodarzy Kraju, którzy w przedziwnych, niejasnych okolicznościach zginęli, a obecnie nie widzę śladu rzetelnych poszukiwań rozwikłania "zagadki" przez obecnych. Wydawałoby się, że to pierwszy i podstawowy obowiązek "głów" państwa, a to, co widzimy urąga wszelkim godziwym poczynaniom - niedomówienia (np. zasłonięcie na zdjęciach punktu 38 TAWS - cokolwiek to znaczy), matactwa (np.był trotyl, ale go nie było), oszustwa(np. przekopana na 1 m ziemia... czy dobra współpraca z rosyjskimi śledczymi...) itd, itd...
    Nie wymądrzam się - szukam, pytam i nie wierzę w byle bajeczkę!
  • @AnnaZofia 14:49:13
    "to wszyscy poza MAK-iem i powtarzającej jej teorię, komisji Millera, reszta specjalistów wykluczyła to "
    No , nie wszyscy.Powiedzmy prawdę--- kilku.


    "musiałby powstać głęboki, wyraźny ślad po tym "fikołku"."
    Ślad po autorotacji? W powietrzu? Ciekawe...........


    "Ani normalnie, ani inaczej nie wyglądają."
    W pierwszej wersji mojej odpowiedzi był tu link do zdjęcia pokazującego przynajmniej dwa oparcia oderwane od stelaża.Ponieważ dostrzegłem tam po chwili coś innego zdecydowałem o usunięciu linku.Proszę sobie pooglądać zdjęcia jeszcze raz zatem, google-grafika , tag :katastrofa smoleńska zdjęcia.

    "rzeczywiście, nie interesuję się specjalnie samolotowymi katastrofami"
    Zatem musi Pani sobie zdawać sprawę ,że nie jest zawsze w stanie sformułować do końca istotnych wątpliwości , zwłaszcza oglądając marne zdjęcia z których pewnie część wykonano aparatami telefonów.Trudno oczekiwać by jakiekolwiek grono eksperckie natychmiast reagowało na pomysły każdego laika wpatrującego się w marny i dla niego mało zrozumiały materiał fotograficzny.
  • @Verbal 16:04:49
    Zawsze mówię, że nie jestem wszystkowiedzaca! Tu też. "Fikołka" samolot nie mógł zrobić w powietrzu, bo brzoza, która rzekomo przecięła skrzydło, była na tyle nisko, że samolot nawet z uciętym skrzydłem musiałby zaryć ziemię... To akurat łatwo sobie wyobrazić, zwłaszcza widząc wysokość ułamanej tej rzekomej brzozy. To jedno. Co do "reszty", która wyklucza teorie..., to może i kilku. Starczy, przy argumentach, które są o niebo bardziej wiarygodne!!!
    Nie mam ambicji absorbować swoimi dywagacjami grona eksperckiego. A już do głowy by mi nie przyszło, by reagowali na moje...natychmiast! Dzielę się, po prostu, z bliźnimi moimi spostrzeżeniami.
    Dziwię się, że bronisz, Waść wersji, która po pierwsze pochodzi od ludzi, którzy może i są specami (może? nie wiem na pewno, bo Tusk już różnych specjalistów nam serwował np. Klicha psychiatrę do MON), ale baza, z której czerpali informacje jest "z sufitu", no może z oglądu...i teorii MAK. O wiarygodności tych wolę nie myśleć nawet. Może właśnie te fotele, których ja nie dostrzegłam, może widzieli, ale to za mało, by wykombinować to, co wykombinowali. Działania, tzw. działania śledczych są żenująco płytkie, niekompletne i przede wszystkim...spóźnione! Miejsce rzekomej katastrofy tam(!), po którym szwęda się pełno różnych ludzi i to od zaraz do...kiedy im się chce! Zbierają to, co im się podoba... Nikt nie pilnuje rzekomego miejsca wypadku. Szybko wyrównuje się teren dla wizytujących oficjeli, którzy chcą się pokazać na miejscu... itd, itd... Dowody są do dzisiaj niedostępne! Farsa, nie badania specjalistów! Prezentacja Millera, którą pokazał tu "Jasiek" to tylko odprysk tego, co ma zamulić głowy i oczy. Widzę, że na niektórych to działa.
  • @Verbal 12:12:16
    "Hmmm , testować jaźń.Najpierw autor testu musi wykazać swoje kompetencje w zakresie własnej jaźni"

    Nie pisałem Ci NIC o jaźni Autorki. Chodziło o testowanie Twojej. Przy pomocy tego krótkiego filmiku. I żadne "najpierw" nie wchodzi w rachubę. Chyba, że widzisz związek pomiędzy kompetencjami Autorki a stanem Twojej jaźni. Tak więc po raz drugi zarzucam Ci odwracanie kota ogonem. To chyba jakaś polszewicka zaraza jest już chyba z tymi zmianami tematów.

    No,ale jest coś co pozwala mi ustalić przyczynę takiego stanu rzeczy:

    "Jeśli jednak samolot "wali się na grzbiet" " - i wszystko w temacie.

    Łyknąłeś to polszewickie g... i teraz siedzi w twoim umyśle i wyłazi mi przez monitor jak czytam takie "argumenty" - identyczne Himalaje kretynizmu jak i u millera w wywiadzie u Czyża. Tylko, że jemu ktoś to kazał mówić. Tobie nikt.... wniosek wyciągnij sam.
  • @Verbal 16:04:49
    "Zatem musi Pani sobie zdawać sprawę ,że nie jest zawsze w stanie sformułować do końca istotnych wątpliwości , zwłaszcza oglądając marne zdjęcia"

    Do końca istotne wątpliwości to się nasuwają, jak ktoś wierzy w takie debilne wypowiedzi millera i jeszcze je rozpowszechnia - "wali się na grzbiet" .... chyba logika.
  • @Verbal 16:04:49
    AnnaZofia: "musiałby powstać głęboki, wyraźny ślad po tym "fikołku"."

    I teraz uwagaaaa! Verbaaaaaal i jegoooo looooogikaaaa! (za prof. Globiszem) "TERAZ!" :

    "Ślad po autorotacji? W powietrzu? Ciekawe..........."

    - wysokość uderzenia w brzozę Verbalu?
    - rozpiętość rozpatrywanego samolotu Verbalu?

    Chyba jednak za dużo wymagam od człowieka, który ma wątpliwości przy porównywaniu dwóch liczb w zakresie od 5 do 50.....
  • @Verbal 16:04:49
    "No , nie wszyscy.Powiedzmy prawdę--- kilku."

    Końcówka się zgadza - stu kilkudziesięciu.... "kilku".

    Ale o porównywaniu liczb było w poprzednim komentarzu- a tu już ich zakres jest większy. Wyszło nawet poza 100... Biedny Verbal.... ;-DDDD
  • @Jasiek 21:14:54
    Dzięki, Jaśku! Już mi cierpliwości brakowało do Verbala. Odpuszczam sobie gościa. Dzięki Tobie jest mi łatwiej, bo wyraźnie widzę, że facet "zabetonowany" millerowskim bełkotem (vide filmik chociażby).
    Pozdrawiam. :)
  • @Jasiek 20:52:14
    "Nie pisałem Ci NIC o jaźni Autorki. Chodziło o testowanie Twojej."

    a to już mój tekst : "Najpierw autor testu "

    Tłumaczę i objaśniam. Zadajesz komuś test to Cię nazwałem autorem testu :) Twoje dalsze komentarze świadczą o niedostatkach czytania ze zrozumieniem.Głęboko polecam tę sztukę.Po jej opanowaniu można ewentualnie przypomnieć sobie geometrię ew próbować policzyć te metry.Ale najpierw czytanie ze zrozumieniem.
  • @Verbal 11:12:26
    A ktoś tu mówił, że się nie wymądrza!
  • @Verbal 11:12:26
    Lepiej Waść zmilcz, bo żenujące jest to, co o sobie pokazujesz. Wstyd nawet czytać...
  • @AnnaZofia 07:22:53
    facet "zabetonowany"

    A propos zabetonowania....już Pani widziała te publicznie dostępne zdjęcia oparć oderwanych od stelaży??? :) czy coś się zabetonowało?

    A tu jeszcze o zabetonowaniu :
    "samolot nawet z uciętym skrzydłem musiałby zaryć ziemię.."
    Bo samolot miał prędkość wznoszenia zerową?? :)No to jeszcze trochę aerodynamiki lotu trzeba by przerobić ale już sobie w tej materii Panią odpuszczę.:)

    Ostatnia uwaga o zabetonowaniu dotyczy kontekstu : ciekawe skąd wniosek ,że ja bronię wersji MAK-Miller ? Chyba z jakiegoś zabetonowania bo na wstępie zaznaczyłem ,że podnosząc dziwacznie i wbrew dostępnym foto kwestię foteli, sama ją Pani zaczyna niechcący potwierdzać :) Ale może to tylko chwilowe zabetonowanie ,które przejdzie i racjonalizm ponownie Panią nawiedzi.
  • @AnnaZofia 11:34:14
    facet "zabetonowany"

    "Łyknąłeś to polszewickie g..."

    A tu nie wstyd czytać ?? Zwłaszcza jak się nie potrafiło przyznać do tego ,że fotele jednak na zdjęciach są ? :) I co tu Państwo o sobie pokazaliście?

    Odpuszczam niniejszym :) Szkoda czasu:)
  • @Verbal 11:40:23
    "Odpuszczam niniejszym" - uf!
    Dzięki Ci, Boże!
  • @Verbal 11:12:26
    Oj! Verbal, ale się narobiło - żeby podważyć mój argument o kretynizmie wypowiedzi millera , czepiłeś się mojego (uwaga! neologizm wymyślony na poczekaniu -może być za trudne) "przejęzyczytania" odnośnie słów test/tekst - a byłem po piwie - przyznam się bez bicia - jakby był jakiś związek pomiędzy moją jaźnią (już nie Autorki) a, kretynizmami które powtarzasz i jak widać wierzysz. Ale jeżeli już wykazałem Twoje problemy z porównywaniem liczb w zakresie od 5 do 50 (jeśli świadome to jesteś polszewikiem, jeśli nieświadomie, to.... no dobra - taktownie pominę milczeniem) to może dla Ciebie zorientowanie się w wypowiedzi millera jest jest zbyt trudne ( albo mentalnie albo logicznie - do wyboru -albo idący w zaparte polszewik, albo inwalida intelektualny - sorry, ale innej możliwości nie ma, a w sumie to na jedno wychodzi)
  • @Verbal 11:40:23
    "A tu nie wstyd czytać ?? Zwłaszcza jak się nie potrafiło przyznać do tego ,że fotele jednak na zdjęciach są ?"

    Kokpit też jest - nie tylko na zdjęciu, ale i na filmie! WOW! Ale potem "amba wetła"
  • @Verbal 11:40:23
    "Szkoda czasu:)"

    Jasne - popieraj dalej wersję millera, rozpowszechniaj ją z całej mocy - jak już Cię ten filmik nie przekonał (pomijając kilkadziesiąt mało prawdopodobnych wypadków jakie się wydarzyły... jednocześnie) to rzeczywiście szkoda czasu.

    Logika Verbalu i... uwaga - Twoje słowa - czytanie ze zrozumieniem....
    Ale słowo i jego znaczenie (oj... jak boli) to coś więcej niż liczenie na patyczkach i porównanie których jest więcej. Więc zależność jest odwrotna niż sugerujesz, ale już dwa razy Ci zarzuciłem odwracanie kota ogonem - tylko proszę, nie traktuj tego powiedzenia dosłownie, jak wersji rządowej - tzn cztery podejścia itp...
  • @Verbal 11:34:39
    "Bo samolot miał prędkość wznoszenia zerową?? :)No to jeszcze trochę aerodynamiki lotu trzeba by przerobić ale już sobie w tej materii Panią odpuszczę.:)"

    Verbal? Tu Ziemia! Na kursie, na ścieżce... i.... jeee.... (tu pojawia się druga litera alfabetu- wiesz jaka? ;-DDDD )

    Ale tu już nie o alfabet idzie - przedtem było o porównaniu liczb naturalnych - tu już już są całkowite... może być ujemnie - mniej niż nic... i jak to biedny Verbal ogarnie jak pojawiają się problemy z zakresem 5 - 50... I jeszcze prędkość. Relacja drogi i czasu. Tylko jaka? Iloraz? Iloczyn? A może różnica? Chyba jednak suma! :-DDDDDD
  • @Verbal 11:34:39
    "Ale może to tylko chwilowe zabetonowanie ,które przejdzie i racjonalizm ponownie Panią nawiedzi."

    Verbalku kochaniuteńki - proszę Cię, zacznij pisać bloga - może być na NE - ŁŁ albo Pluszak dadzą Ci kody. Oświeć nas swoim racjonalizmem ;-DDD
    Będzie nam dobrze ;-D

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY

więcej